W poniedziałek ponad trzy godziny trwało spotkanie koalicji PO-PSL ws. reformy emerytalnej. Rzecznik rządu Paweł Graś poinformował, że ustalenia koalicjantów przedstawione zostaną we wtorek na wspólnej konferencji premiera Donalda Tuska i wicepremiera Waldemara Pawlaka.

Reklama

Schetyna, pytany we wtorek w Radiowej Trójce o to, czy po tej rozmowie bliżej jest do porozumienia ws. emerytur, odparł: "Jesteśmy bliżej, ale jeszcze nie ma zamknięcia tego projektu, nie można powiedzieć, że już jesteśmy po rozmowach i po decyzji".

To połowa drogi (...) Nie powiedziałbym prawdy, gdybym powiedział, że sprawa jest zamknięta i zdecydowano już w którąś ze stron. Na pewno wymaga to pracy i mamy takie wrażenie, że jest wola - powiedział Schetyna.

Dopytywany, czy to oznacza, że we wtorek zostanie ogłoszone porozumienie odparł: Nie znaczy.

Być może zostanie przedstawiony kalendarz, mapa drogowa dochodzenia do tego porozumienia, kalendarz prac rządu, potem Sejmu, o tym wszystkim być może będzie mowa - ocenił wiceszef PO. Jak powiedział, jeszcze troszkę jest przed nami, jeszcze musimy ustalić szczegóły, żeby mieć przekonanie, że to jest wspólny projekt koalicyjny i wspólnie go przeprowadzamy przez Sejm.

Reklama

Schetyna zadeklarował, że podniesienie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn do 67 lat jest dla PO bardzo ważne. Chcemy egzekwować takie ustalenie, rozmawiamy o otoczeniu i o okolicach - zadeklarował.

W ubiegłym tygodniu zakończyły się konsultacje społeczne dotyczące projektu ustawy podnoszącej wiek emerytalny. Zgodnie z projektem przygotowanym przez resort pracy i zapowiedzianym w expose przez premiera, od 2013 r. co cztery miesiące wiek emerytalny podwyższany byłby o kolejny miesiąc. W związku z tym, co rok wiek emerytalny wzrastałby o trzy miesiące. W ten sposób poziom 67 lat w przypadku mężczyzn osiągnięty zostanie w roku 2020, a kobiet - w 2040 r.

Związkowcy mówią zmianom "nie", popierają je natomiast pracodawcy. Solidarność, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i Forum Związków Zawodowych domagają się referendum w sprawie emerytur i zapowiadają protesty, jeżeli do niego nie dojdzie. W połowie lutego Solidarność złożyła w Sejmie prawie 1,4 mln podpisów pod wnioskiem o referendum. Głosowanie nad nim może odbyć się podczas posiedzenia Sejmu w dniach 28-30 marca.