Tytuł roboczy filmu brzmi "Wykonując rozkazy" i jak wynika z zapowiedzi, jako przyczynę katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku pokaże winę pilotów samolotu. Marta Kaczyńska nie kryje oburzenia i tak komentuje planowaną emisję dokumentu:

Byłaby to kompromitacja naszego państwa - stwierdza w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie". Jej zdaniem komisja Jerzego Millera, która badała katastrofę smoleńską i która również wskazywała na winę pilotów, powtórzyła w większości kłamliwe ustalenia Rosjan.

Zaistniała sytuacja jest pokłosiem działalności rządu Donalda Tuska, który od pierwszych chwil po katastrofie nie podjął żadnych działań, które miały na celu rzetelne wyjaśnienie jej przyczyn - uważa Marta Kaczyńska. - Polski rząd konsekwentnie milczał, gdy ogłaszano kłamliwą wersję raportu MAK - dodaje.

Jej zdaniem na Zachodzie jest wiele ludzi dobrej woli, którzy nie znają innej wersji przyczyn katastrofy niż ta, którą przedstawiła komisja Millera. Ale liczy, że to może się zmienić po przedstawieniu w europarlamencie opracowania pod tytułem "Śledztwo smoleńskie - nowe fakty", które przygotował między innymi europoseł Ryszard Czarnecki.

Wśród zaproszonych gości w Parlamencie Europejskim, którzy będą przysłuchiwać się wystąpieniu, znajdą się między innymi Antoni Macierewicz, Marta Kaczyńska, Zuzanna Kurtyka i Beata Gosiewska - zapowiedział Ryszard Czarnecki.