Działanie polskich władz, w tym także prezydenta, to głupota albo zdrada - emocjonował się Joachim Brudziński w TVN24. Nie miał też ani jednego dobrego słowa dla rządu i premiera.

W wielu obszarach nasze państwo pod rządami Platformy Obywatelskiej zaczyna przypominać afrykański bantustan, a nie demokratyczne państwo w środku Europy - tłumaczył polityk PiS. Dlatego, jak tłumaczył, rację ma Jarosław Kaczyński ostrzegający, że "Tusk chce zlikwidować polski naród".

Nasze społeczeństwo ma być plemieniem zgromadzonym między Bugiem a Odrą - tak Brudziński oburzał się między innymi na ograniczenie godzin lekcji historii w szkołach. Ostro komentował też sprawę więzień CIA w Polsce:

Zwija się wszystkie atrybuty państwa. Dziś państwo jest słabe, słabością swojej armii, służb specjalnych i tym wszystkim, co się dzieje wokół tak zwanej afery dotyczącej więzień CIA - wyliczał.

A kto, zdaniem posła PiS, zyskuje na tej słabości państwa? - Tymi, którzy mają największą uciechę z obecnych rządów popaprańców, są rosyjskie służby - podsumował Joachim Brudziński.