Lider SLD podkreślił, że determinacja Sojuszu jest tym większa, że wniosek Solidarności o referendum został odrzucony.

Ponieważ rozpoczęliśmy zbieranie podpisów już dawno, więc chcemy to przedsięwzięcie dokończyć i złożymy mam nadzieję, że zaraz po świętach, nasz wniosek dopominając się od pani marszałek Sejmu, żeby szybko go wprowadziła pod obrady wysokiej izby- powiedział Miller w sobotę na konferencji prasowej w Łodzi.

Podkreślił, że jego partia złoży wniosek, chociażby dlatego, żeby ta dyskusja nie ustała. Żeby to nie było tak, iż odrzucenie wniosku Solidarności kończy w Polsce debatę w tych ważnych kwestiach. Uważamy, że ona powinna być wydłużona, przedłużona i mamy nadzieję, że nasz wniosek będzie tej sprawie służyć - ocenił Miller, który gościł na wojewódzkim zjeździe partii w Łodzi.

Przypomniał, że wniosek SLD zawiera dwa pytania: czy obywatele RP są za wydłużeniem wieku emerytalnego do 67 lat, tak jak chce rząd; czy obywatele podzielają pogląd, że drugim kryterium umożliwiającym przejście na emeryturę jest staż pracy, faktycznie przepracowane lata, dla kobiet - 35, dla mężczyzn - 40 lat.

Według Millera SLD zebrało dotąd mniej więcej 350-360 tys. podpisów. Mamy też deklarację ze strony ludzi Solidarności, że będą także zbierać dla nas podpisy w sytuacji, kiedy ich wniosek przepadł - dodał.

Miller podkreślił, że jest pod wrażeniem sejmowego wystąpienia szefa Solidarności Piotra Dudy. To była mowa niezwykle błyskotliwa i bardzo dobrze uargumentowna. Jedno z najlepszych wystąpień, jakie ja słyszałem w wysokiej izbie. Myślę, że NSZZ +Solidarność+ może być dumny z faktu, że ma takiego przewodniczącego - mówił lider SLD. Dopytywany przez dziennikarzy dodał, że nie podziela tezy, iż Solidarność jest teraz jakąś przybudówką PiS.

Pytany, czy jest możliwa współpraca SLD z Ruchem Palikota, Leszek Miller podkreślił, że jest ona niemożliwa z dwóch powodów, w tym, wyraźnych różnic programowych. To, że wczoraj Ruch Palikota przyłączył się do PO i PSL w momencie odrzucenia wniosku Solidarności, sytuuje Ruch Palikota na sejmowej prawicy. Widać wyraźnie, że to jest przybudówka PO, która z lewicą nie ma nic wspólnego - ocenił Miller.

Jako drugi powód wymienił formę polityki, którą uprawia Janusz Palikot. Polityki agresywnej, gdzie często obraża się naszych przedstawicieli, a także, że w tzw. kwestii więzień CIA Janusz Palikot staje po stronie morderców i terrorystów. Janusz Palikot wyraźnie eksponuje ich stronę, a z mojego punktu widzenia to jest niedopuszczalne - mówił Miller. Jak zaznaczył, zawsze należy stać po stronie ofiar, a nie po stronie morderców, zawsze należy stać po stronie ofiar zamachu 11 września a nie po stronie tych, którzy ten zamach wykonali i trzeba stać po stronie polskich żołnierzy, którzy walczą z terroryzmem.

Zdaniem Millera to co Janusz Palikot robi stwarza bardzo istotne zagrożenie dla obywateli i naszego państwa. Wzmaga - według lidera SLD - zagrożenie dla naszego kontyngentu w Afganistanie, stwarza zagrożenia dla wielu polskich turystów i istotne niebezpieczeństwo przed Euro 1012.

"Ja tego nie akceptuję i głęboko się z tym nie zgadzam, żeby kwestia walki z terroryzmem, rzekomego więzienia CIA była wykorzystywana do bieżących celów politycznych. Janusz Palikot igra z ogniem, zbiera chrust i bawi się zapałkami. I jeżeli coś się złego w Polsce wydarzy, to poniesie za to odpowiedzialność - dodał Miller.