Przypadek Magdaleny Kosel opisuje "Super Express". Zdaniem dziennikarzy była szefowa gabinetu politycznego Marka Sawickiego, gdy straciła pracę w momencie odwołania ministra rolnictwa, otrzymała 30 tysięcy złotych odprawy. A potem... została szefową gabinetu politycznego nowego ministra rolnictwa, Stanisława Kalemby.
Do swojego gabinetu Magdalena Kosel wróciła 1 sierpnia, trzy dni robocze po utracie pracy i po uzyskaniu odprawy za "odejście" z resortu - 300 procent miesięcznego wynagrodzenia.
Jak pisze "Super Express", ministerstwo twierdzi, że wypłata odprawy odbyła się zgodnie z przepisami. - Wszystko jest zgodne z panującym w Polsce prawem - skomentowała Kosel.




























Cicho tam, do cholery!!!
Jesteśmy tak potężni na tym terenie, że nie musimy się już liczyć z opinią publiczną, kontrolujemy media, kontrolujemy śledczych, wykończyliśmy armię, czyli wszystko nam w tym kraju w sumie wolno do tego stopnia, że nie musimy nawet starannie dbać o pozory, a nawet po "samobójstwie" wystarczy prosty komunikat, że to samobójstwo, mimo że okoliczności wskazują, że to niedorzeczne.
Macie jakieś zastrzeżenia?
Prosimy zgłaszać do Prokuratury Apelacyjnej...
Najlepiej w charakterze świadka koronnego...
Należy przynieść zmianę bielizny, kapcie i przybory toaletowe...
Wąski i mocny pasek od spodni też może się przydać!
==
W Polsce zyja dzieci i staruszkowie co na kawalek chleba nie maja.
Nie stanelo pani te 30 Tys. jeszcze w GARDLE.SMACZNEGO!!!
BRAWO; BRAWO POLSKA a zarazem powiem HANBA!!!
Jak te piszące lemingi znoszą to bandyctwo i jeszcze bronią ich. Ja pi.e.r.d.o.l.e to przedszkole. To chyba z tego dziennika dyżurni dziennikarze bo ciągle siędzą w internecie te same mordy.