Podczas środowych głosowań Sejm opowiedział się za dalszymi pracami nad projektem ustawy Solidarnej Polski zaostrzającym przepisy dotyczące aborcji. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się m.in. 40 posłów PO. Jednocześnie posłowie odrzucili projekt ustawy Ruchu Palikota liberalizujący przepisy dotyczące aborcji

Grupiński poinformował, że władze klubu PO rekomendowały swoim posłom, by głosowali za odrzuceniem obu projektów. Takie było zalecenie władz klubu, żeby obydwa skrajne projekty naruszające konsensus odrzucić - powiedział Grupiński dziennikarzom.

Zastrzegł jednocześnie, że w sprawach dotyczących światopoglądu w PO nie ma dyscypliny i nie może być mowy o konsekwencjach w stosunku do tych, którzy się nie zastosowali do zalecenia.

Grupiński poinformował jednak, że na najbliższym posiedzeniu klubu PO odbędzie się rozmowa na ten temat. Będziemy dyskutować, będę zwracał uwagę na to, że popełniono błąd, bo jeśli posłowie, którzy mają bardziej liberalne poglądy potrafią się zastosować do zaleceń władz klubu, to i druga strona także powinna w całości (...) to zrobić - oświadczył.

Szef klubu PO zauważył, że kwestie światopoglądowe, dotykające poglądów bardzo osobistych, czy związanych z wiarą, są bardzo wrażliwe. Dodał przy tym, że jeśli argumenty polityczne czy zdrowotne nie trafiają do części posłów PO, to trzeba jeszcze w tej sprawie odbyć rozmowę, aby sobie pewne rzeczy wyjaśnić.

Uważam, że źle się stało, bo żaden z tych radykalnych projektów nie powinien być poddawany dalszym pracom w Sejmie, ale stało się, będziemy musieli sobie z tym poradzić - powiedział Grupiński.

Zwrócił uwagę, że skierowanie projektu do komisji nie przesądza o jego losie. Jak podkreślił jest przekonany, że tego rodzaju ustawa - jaką zaproponował klub SP - nie wyjdzie w Sejmu.

W sprawach światopoglądowych mamy silne skrzydła i nigdy tego nie ukrywaliśmy. Wszyscy o tym państwo wiecie, że zarówno skrzydło konserwatywne, jak i liberalne w Platformie są wyraziste - tak Grupiński wyjaśniał postawę swoich klubowych kolegów.