Siwiec na antenie Radia ZET wyraził satysfakcję z tego, że po jego odejściu z SLD Leszek Miller stwierdził, że mogą powstać wspólne listy Ruchu Palikota i Sojuszu do europarlamentu.

Najważniejsze jest to, że Leszek Miller dostrzegł, że mogą być wspólne listy, o czym wcześniej nie było mowy, a nawet było zaklinanie losu, że nie ma. Jeżeli to jest efekt mojej decyzji, to zmiana poglądów przewodniczącego Millera następuje w szybkim tempie. Chciałbym wiedzieć, co będzie na końcu tego procesu - stwierdził Siwiec.

Przyznał, że Aleksander Kwaśniewski wiedział o jego decyzji dwie godziny wcześniej niż Leszek Miller.

Czy teraz Siwiec przejdzie do Ruchu Palikota?

Nie, nie przechodzę. Mogę się przejść po dywanie, ale dokąd dojdę? Spotkam się z Januszem Palikotem i innymi osobami (...) Moje ambicje na tym etapie sięgały tego, żeby wykonać dramatyczny ruch, który ma wywołać myślenie - wyjaśnił były polityk SLD.