Palikot napisał, że poszedł do szpitala, by odwiedzić gen. Jaruzelskiego, w akcie sprzeciwu przeciwko mowie nienawiści i dzieleniu obywateli.

Kaczyński przez dwa lata potrafił wmówić kilku milionom Polaków, że był zamach smoleński! Jeśli będziemy bezczynni przez te kolejne dwa lata to cześć z nas uwierzy w kolejne kłamstwa Kaczyńskiego. Zaleje nas fala nacjonalizmu! Zaleje i utopi! Czas działać! - napisał Palikot. Dodał, że z tego właśnie powodu bardzo łatwo przyszła trudna dla niego decyzja o złożeniu odwiedzin człowiekowi, który 13 grudnia 1981 roku ogłosił wprowadzenie w Polsce stanu wojennego.

Opisując swą wizytę, Palikot przyznał, że generał wydał mu się słaby i chory, jednak bardzo precyzyjny w tym, co mówił. Prezydent Jaruzelski był (...) bardzo wzruszony - napisał Palikot.

Nienawiść kończy się tam, gdzie zaczynamy widzieć drugiego człowieka! - zakończył poseł.