Polityk PSL komentował w ten sposób inicjatywę Radosława Sikorskiego, który o pomoc w sprawie sprowadzenia wraku tupolewa do Polski zwrócił się do szefowej unijnej dyplomacji, Catherine Ashton. Kalinowski przypomniał, że o tym, iż Rosja zwróci Polsce wrak tupolewa dopiero po zakończeniu śledztwa, mówiło się już tuż po katastrofie z 10 kwietnia 2010 roku. Zastanawiał się, czy Radosław Sikorski w ogóle konsultował z Donaldem Tuskiem kwestię wyniesienia tej sprawy na forum Unii Europejskiej.

Ja nie wiem, czy w końcu minister Sikorski się w jakiś sposób porozumiewał z premierem w tej sprawie, czy się nie porozumiewał. Czy każdy ma tutaj coś do odegrania, co to w ogóle jest za gra? - pytał Kalinowski. Dodał, że zgadzał się z rządową krytyką pomysłu zwrócenia się do USA z prośbą o pomoc. Tym bardziej nie rozumie kroku szefa dyplomacji, który ma rozmawiać o zwrocie wraku na szczycie między drugim daniem a deserem

Zdaniem posła PiS Zbigniewa Girzyńskiego, działanie Radosława Sikorskiego ma wymiar wyłącznie propagandowy. Tym bardziej, że - jak podkreśla polityk - wrak ma obecnie wartość prawdopodobnie jedynie symboliczną. Sikorskiemu nie chodzi o to, by od Rosjan rzeczywiście coś uzyskać. Opinia publiczna ma zostać uspokojona, że minister coś tam robi - mówił Girzyński w TVN24. 

Kroki podjęte przez szefa MSZ w pewnym stopniu docenił jednak Zbigniew Ziobro. Prawda w oczy kole Rosjan. Teraz boją się, że zostaną pokazani w tej sprawie jako strona, która gra na zwłokę i zostanie na nich zwalona wina na opieszałość - stwierdził lider Solidarnej Polski. O tym, że działania Sikorskiego są prawidłowe, przekonywał z kolei Krzysztof Kwiatkowski z PO. Były minister sprawiedliwości podkreślał, że po 2,5 roku śledztwa Rosjanie nie wykonują już żadnych czynności z wrakiem. Dlatego zwrot powinien nastąpić. My przez dwa i pół roku wiele razy prosiliśmy stronę rosyjską o przyspieszenie go - oficjalnie i nieoficjalnie, formalnie i nieformalnie. Nie odniosło to efektów, dlatego teraz mamy prawo wystąpić do Unii Europejskiej, by ta użyła swoich agend w tej sprawie - dodał.