Wielu ludzi uważało, że to porównanie do metod z czasów stalinowskich było za ostre. Ale ta lustracja matki to jest typowo stalinowska metoda. Za Stalina było tak, że kariera dziecka zależała od tego, kim byli rodzice - dodał poseł PSL.

Grzebanie w życiorysie sędziego i sprawdzanie kim była jego matka potwierdziły, że sędzia miał rację, mówiąc to co powiedział - podsumował Żelichowski.

Rzecznik PiS Adam Hofman nie bronił artykułu Cezarego Gmyza i przywołał w tym kontekście artykuł "Newsweeka" o ojcu Jarosława Kaczyńskiego.

Byłem bardzo oburzony, kiedy Tomasz Lis ze swoim tygodnikiem zajęli się lustracją nieżyjącego już ojca Jarosława Kaczyńskiego i w tym przypadku także nie pochwalam tego typu działań - stwierdził Hofman

W sprawie sędziego Tuleyi jego czyny wystarczą, żeby powiedzieć, że nie nadaje się do tego typu spraw. To, że nosi togę, do czegoś go zobowiązuje, a ta publicystka polityczna dotycząca stalinizmu się nie potwierdziła. Zamiast doniesienia do prokuratury dotyczącego metod stalinowskich mamy tylko jedno doniesienie dotyczące składania nieprawdziwych zeznań - dodał polityk.

Po stronie Cezarego Gmyza zdecydowanie stanął z kolei Zbigniew Ziobro z Solidarnej Polski. 

Nikt nie może podzielić poglądu, że dzieci odpowiadają za grzechy i błędy rodziców. Ale w tej sprawie sędzia wygłosił w uzasadnieniu wyroku twierdzenia, które są jawnym kłamstwem historycznym - mówił lider SP.

Zdaniem Ziobry artykuł Gmyza był próbą odpowiedzi na pytanie o to, skąd wzięły się poglądy sędziego Tuleyi. Redaktor Gmyz zaczął zastanawiać się, skąd wzięły się poglądy sprzeczne z prawdą historyczną i dlaczego, wiedząc że zaangażuje sąd w dyskusję polityczną był tak zdeterminowany, by mówić oczywistą nieprawdę i pomawiać funkcjonariuszy CBA i prokuratorów - mówił minister sprawiedliwości i prokurator generalny w rządzie PiS.

Na słowa Ziobry zareagował Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota.

Bardzo ciekawe podejście. Kiedyś znajdzie się drugi taki Gmyz, który zlustruje pana. W każdej rodzinie, w każdym pokoleniu można znaleźć jakieś wpadki. To jest droga donikąd, to co robicie to jest czysty stalinizm i tego robić nie wolno - stwierdził polityk.