Dotychczasowe działania ministra Budzanowskiego w sprawie LOT mnie nie satysfakcjonują - powiedział mediom premier Donald Tusk. Nie ustosunkował się jednak do pytań, czy Mikołaja Budzanowskiego czeka dymisja.

Szef MSP na początku roku podał, że strata narodowego przewoźnika może sięgnąć 200 mln zł na koniec zeszłego roku, choć wcześniej miało to być 52,5 mln zł na plusie. W tej chwili trwają prace nad restrukturyzacją spółki.

Minister skarbu państwa nie chciał mówić o szczegółach, podkreślił jednak ze celem jest to, by nad Polską latał przewoźnik, który za akceptowalną cenę będzie świadczył usługi pasażerom. LOT wcale nie musi przy tym pozostać spółką państwową, bo najważniejsza jest restrukturyzacja firmy w sposób, który zapewni jej dalsze funkcjonowanie, jak przekonywał.

Budzanowski dodał, że nie ma mowy o tym, by ponownie udzielać pomocy finansowej dla LOT, a pożyczka w wysokości 400 mln zł powinna być oddana w ciągu pół roku.

Zgodnie z prawem, polski rząd złożył wyjaśnienia w sprawie pożyczki dla LOT. Teraz rząd czeka na ocenę Komisji Europejskiej.

Tymczasem w LOT trwa konkurs na prezesa. O fotel ubiega się 27 kandydatów (ich nazwisk przewoźnik nie ujawnia). Nowy prezes stanie przed zadaniem uratowania firmy przed upadkiem.