Rząd przyjął wniosek do prezydenta o zgodę na wysłanie polskich instruktorów w ramach misji unijnej w Mali. Jak poinformował na portalu społecznościowym minister obrony Tomasz Siemioniak, wyjechać ma do 20-stu instruktorów; w Afryce mają zostać do końca roku.

Wniosek do prezydenta w tej sprawie zapowiedział wczoraj to podczas wizyty w Paryżu premier Donald Tusk. Szef rządu zapewnił, że żołnierze nie będą uczestniczyć w misji bojowej, ale szkoleniowej. Premier argumentował, że nasz kraj powinien wesprzeć Francję w utrzymaniu stabilności w regionie. Dodał, że odpowiedzialność za stabilizację w Mali spoczywa na całej wspólnocie międzynarodowej, w tym Unii Europejskiej.

Na początku roku Francja zdecydowała się na interwencję w Mali. Dwa i pół tysiąca żołnierzy ma powstrzymać powiązanych z Al-Kaidą terrorystów, którzy zajęli północ tego zachodnio-afrykańskiego kraju. W połowie miesiąca, szefowie dyplomacji krajów Unii Europejskiej powołali wojskową misję szkoleniową. Jej celem jest szkolenie malijskiej armii.