Jego zdaniem z punktu widzenia interesów Jarosława Kaczyńskiego decyzja Przemysława Wiplera - ten opuścił partię - jest obojętna.  - Wiadomość o jego odejściu nie zakłóci dobrego snu polityków PiS-u - mówi w rozmowie z Moniką Olejnik eurodeputowany Michał Kamiński.

Przekonuje przy tym, że problemem Polski jest to, że w kraju istnieją dwie duże partie wodzowskie, które są od siebie zależne. To jak podkreśla oznacza, że PiS potrzebuje PO, a PO potrzebuje PiS.

- Tusk był przez wiele lat bardzo skutecznym politykiem, ale jego metodą było to, że lustrem, w którym się przeglądał, był Jarosław Kaczyński. Teraz w tym lustrze stanęli Polacy. Przestali patrzeć na niego w kontekście powrotu Kaczyńskiego do władzy. Dlatego Tusk stoi teraz przed sprawdzianem, czy odnajdzie się jako polityk w nowych warunkach - uważa.

Kamiński podkreśla także, że PO jest uśpiona sukcesami, bo choć zdobyła bardzo dużo dzięki dyplomacji Tuska i Sikorskiego, jeśli chodzi o budżet UE, to nie potrafi tego teraz dobrze sprzedać.