Większość polskich polityków widzi Donalda Tuska w roli następcy Jose Barroso, między innymi Małgorzata Kidawa-Błońska z PO. Donald Tusk byłby dobrym szefem Komisji, ale na razie jest szefem polskiego rządu i liderem Platformy i mam nadzieję, że jeszcze jakiś czas tak zostanie - dodała posłanka.

Józef Oleksy z SLD podkreśla, że Donald Tusk ma przywódcze cechy, dzięki którym potrafi się poruszać w Europie. Były premier dodaje, że szef rządu ma dobre opinie wśród tamtejszych polityków. Pytanie tylko, czy on jest zainteresowany taką propozycją - mówi Oleksy.

Premiera na czele Komisji Europejskiej widzi też Ruch Palikota. Poseł Łukasz Gibała podkreśla, że funkcja ta byłaby korzystna dla naszego kraju. Donald Tusk ma dobrą renomę wśród przywódców europejskich, więc ma szanse na poparcie swoich ewentualnych starań.

Jest dobrym premierem, byłby dobrym szefem Komisji Europejskiej - dodaje Jan Bury z koalicyjnego PSL-u. W ostatnich latach dzięki jego pracy pozycja Polski na arenie międzynarodowej jest coraz lepsza. Polityk PSL dodaje, że premier byłby w stanie pokazać, zwłaszcza krajom południowoeuropejskim jak trzymać w ryzach dyscyplinę finansową.

Jedynie Prawo i Sprawiedliwość odnosi się sceptycznie do pomysłu kierowania Komisją Europejską przez obecnego premiera. Wyjaśnia to szef klubu parlamentarnego Mariusz Błaszczak. Jego zdaniem Donald Tusk najpierw powinien odpowiedzieć za błędy popełnione jako premier Polski. Wysokie stanowisko w Unii Europejskiej nie powinno być nagrodą za złe rządzenie - dodaje poseł PiS-u.

Obecnie przewodniczącym Komisji Europejskiej jest Portugalczyk Jose Manuel Barroso. Jego kadencja kończy się 31 października 2014 roku.