Donald Tusk zdecydował - nie będzie ubiegał się o funkcję szefa Komisji Europejskiej po Jose Manuelu Barroso. Premier złożył taką deklarację w programie "Tomasz Lis na żywo". Podkreślił, że jego decyzja jest definitywna.

Jak zapewnił również, że nie będzie anagażował się w sprawy międzynarodowe do czasu kolejnych wyborów parlamentarnych w Polsce, czyli do 2015 roku. Jakie plany polityczne ma na czas po tym terminie, tego nie zdradził. 2015 to między innymi kres kadencji prezydenta Bronisława Komorowskiego. Dla Donalda Tuska otworzy się wtedy kolejna furtka.

Być polskim premierem to jest stukrotnie ważniejsza rzecz dla mnie niż te potencjalne awanse europejskie - mówił szef rządu. - Ja większego zaszczytu, większej satysfakcji i większej determinacji nie będę miał w życiu niż w roli premiera Rzeczypospolitej - ocenił Donald Tusk.

Premier poinformował, że decyzję konsultował z prezydentem Bronisławem Komorowskim, rozważając jakie rozwiązania będą lepsze dla Polski. Dodał też, że wysuwana wcześniej jego kandydatura na szefa Komisji Europejskiej świadczy o bardzo dobrej reputacji Polski w Europie.

Kadencja Portugalczyka Jose Manuela Barroso na stanowisku przewodniczącego Komisji Europejskiej kończy się 31 października przyszłego roku.