Leszek Miller tłumaczy, że cele, na które partia przeznacza pieniądze, można sprecyzować, ale sama zmiana może prowadzić do patologicznych sytuacji. Leszek Miller ostrzega, że alternatywą dla środków z państwowej kasy, jest finansowanie przez biznesmenów czy mafię.

Leszek Miller skrytykował wydatki Platformy Obywatelskiej na ubrania i nocne lokale i zapewniał, że jego partia nie przeznacza środków na takie cele. Szef SLD tłumaczył też rachunki swojej partii na pobyt w SPA i z sejmowej restauracji Hawełka. Miller wyjaśnia, że mityczne SPA to ośrodek nad morzem, gdzie na trzech turnusach kształceni byli młodzieżowi liderzy. 

Polityk zaznaczył, że jeśli chodzi o korzystanie z poselskiej restauracji to ma to miejsce jedynie w przypadku wielkich narad, na które ściąga się ludzi z całego kraju.

"Newsweek" napisał dziś, że Platforma Obywatelska w ciągu dwóch lat wydała ponad ćwierć miliona złotych m.in. na markowe garnitury i buty. Do tego doszły wydatki na restauracje, zakup wina i cygar. Wcześniej media donosiły także o wydatkach PiS, w tym między innymi o ochronie dla Jarosława Kaczyńskiego, za która partia płaci ponad milion rocznie.