Od początku roku, zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, nie można go przeprowadzać na terenie naszego kraju. Projekt autorstwa ministra rolnictwa Stanisława Kalemby popiera PSL.

Do tej pory PO była podzielona w tej sprawie. Leszek Korzeniowski, poseł Platformy Obywatelskiej, zgłosił jednak poprawkę do projektu ustawy. Polityk przekonywał, że to przykład wypracowania dobrego kompromisu. - Zamiast zgłoszenia o wykonaniu uboju rytualnego, trzeba będzie uzyskać pozwolenie od lekarza weterynarii - wyjaśniał Leszek Korzeniowski.

Niektórzy politycy PO mimo wszystko przyznają, że nie popierają legalizacji uboju rytualnego i, mimo zapowiadanej dyscypliny, najpewniej zagłosują przeciw. Takie stanowisko prezentował w Radiu ZET wiceminister zdrowia Sławomir Neumann. - Samo wprowadzenie dyscypliny jeszcze nic nie oznacza, decyzja zawsze należy do mnie - mówił. Nie tak dawno myśli o dyscyplinie w sprawie uboju rytualnego nie dopuszczał do siebie Andrzej Halicki


Presję na rząd i posłów w tej sprawie wywierają przedsiębiorcy i rolnicy, dla których każdy dzień obowiązywania zakazu to gigantyczne straty. Przeciw ustawie wypowiada się Prawo i Sprawiedliwość. Poseł Marzena Machałek twierdzi, że branża mięsna poradzi sobie bez tych przepisów. - Biorąc pod uwagę ogromny deficyt wołowiny w Polsce, zakłady, rezygnując z eksportu, mogą zwiększyć sprzedaż w kraju - tłumaczyła posłanka

Ubój rytualny to metoda zabijania zwierząt bez uprzedniego ogłuszania. Motywowany jest on głównie względami religijnymi. Przeciw ustawie jest również SLD i Ruch Palikota.

Na dziś obrońcy praw zwierząt zapowiedzieli demonstrację przed Sejmem. Będą między innymi wyświetlać na telebimie nagrania zrobione podczas uboju rytualnego.

Sejmowe głosowanie w tej sprawie odbędzie się prawdopodobnie w piątek.