Poseł PiS nawiązał w ten sposób do zabójstwa Marka Rosiaka - asystenta eurodeputowanego Janusza Wojciechowskiego. Ten zginął z ręki Ryszarda Cyby, członka PO w latach 2004-2006.

- Chciałbym przypomnieć panu premierowi, że to jego były kolega usunięty z Platformy Obywatelskiej za niepłacenie składek, a nie z powodów ideowych, jest tym, który w sposób dosłowny uczynił to, o czym pan premier Donald Tusk mówi - przekonuje  w TVN 24 Joachim Brudziński, poseł PiS.

- Zabił mojego kolegę partyjnego, a drugiemu w sposób niezwykle brutalny poderżnął gardło. Więc niech pan premier, zanim tego typu słowa pod adresem swoich konkurentów rzuci, ugryzie się w język, bo dość już tych złych i niepotrzebnych emocji - dodaje jednym tchem.

Wypowiedź Joachima Brudzińskiego to reakcja na pomysł Donalda Tuska, który chce wprowadzenia zakazu finansowania partia politycznych. Przeciwko temu opowiedzieli się m.in.: PSL, SLD i PiS-u.

Premier przekonywał przy tym, że za każdym razem słyszy, jakim jest diabłem wcielonym; w każdej możliwej konfiguracji i - jak przekonuje - tylko dlatego, że ludzie nie mają odwagi powiedzieć, że chcą dalej finansować partie polityczne z budżetu państwa.

- Wiem, że dla pieniędzy niektórzy są gotowi zabić, ale nie myślałem, że tu w Sejmie - mówił także Donald Tusk.