Wybory w Elblągu mogą okazać się poważnym ciosem dla rządzącej PO. Z sondażu przeprowadzonego dla "Rzeczpospolitej" przez Homo Homini wynika, że największym poparciem cieszy się tam PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego może wygrać wybory do rady miasta, a jej kandydat na prezydenta Jerzy Wilk może liczyć na najwięcej głosów - 26 procent. Nie musi mu to jednak dać prezydentury - zauważa gazeta.

Gdyby doszło do drugiej tury wyborów, to polityk tego ugrupowania może przegrać z PO, a nawet z SLD. W drugiej turze powstałaby koalicja "wszyscy przeciwko PiS"  - komentuje politolog Bartłomiej Biskup.

Elżbieta Gelert, którą popiera Platforma Obywatelska, cieszy się 16-procentowym poparciem, a Janusz Nowak z SLD, podobnie jak związany z ruchem ludowym Witold Wróblewski - 11-procentowym.  W wyborach do rady miasta na PiS zamierza głosować 23 procent badanych, na PO - 16 procent, na SLD - 12 procent. 9 procent popiera Komitet Wyborczy Witolda Wróblewskiego, a 7,5ł procent Ruch Palikota Elbląg Plus.

Sondaż telefoniczny przeprowadzono 19 czerwca wśród 1100 dorosłych mieszkańców Elbląga.