Zwycięstwo kandydata PiS, choć zdecydowane, nie kończy sprawy wyborów nowego prezydenta miasta. Jerzy Wilk, który zgromadził niespełna 32 procent głosów, zmierzy się w drugiej turze z kandydatką PO Elżbietą Gelert, na którą głosował co piąty z wyborców, którzy poszli do urn.

PiS będzie dominować w Radzie Miasta, gdzie zdobyło 10 mandatów. Siedem miejsc ma PO, pięć - SLD, a trzy - komitet Witolda Wróblewskiego. Jerzy Wilk w tej sytuacji kreśli scenariusz możliwej koalicji PiS-SLD. - Współpracowaliśmy wielokrotnie z klubem SLD w radzie miejskiej zwłaszcza w ostatnim okresie. Nieraz głosowaliśmy wspólnie. Większość tych ludzi znamy. Wydaje się, że lewica jest programowo bardziej zbliżona do tych spraw społecznych, które są w programie Prawa i Sprawiedliwości - mówił cytowany przez polskieradio.pl.

Druga tura wyborów, która zadecyduje o tym, kto zostanie prezydentem Elbląga, odbędzie się 7 lipca. 

W ostatnich tygodniach Elbląg stał się celem pielgrzymek polityków wszystkich walczących tam partii. W piątek wizytę w mieście złożył Donald Tusk, apelując o poparcie dla posłanki Elżbiety Gelert. Wcześniej w mieście był między innymi Jarosław Kaczyński, Leszek Miller a także liderzy Europy Plus, w tym Aleksander Kwaśniewski, wspierający kandydatkę Ruchu Palikota Elbląg Plus - Ewę Białkowską.

Frekwencja we wczorajszych wyborach - 36 procent, była podobna do tej, jaka w Elblągu była w normalnym terminie głosowania, 3 lata temu.