Mowa jest o senatorze PO Janie Filipie Libickim, który na swoim blogu szeroko komentuje wystąpienie szefa Solidarności Piotra Dudy. Ten na zjeździe PiS w Sosnowcu krzyczał m.in.: Premier to tchórz i kłamca.

- Powiem wam, dlaczego premier jest tchórzem i kłamcą. Po strajku na Śląsku prosiliśmy go o spotkanie, nie przyjechał, a dziś zjawia się pod kordonem BOR i ochroniarzy, stawia dwumetrowy płot i obraduje, co będzie lepsze dla naszej ojczyzny. Tchórz! - mówił także.

Zdaniem Jana Filipa Libickiego, Piotr Duda to polityczny bandyta, dlatego apeluje on do klubu PO, by ten pozwolił mu  napisać antyzwiązkową ustawę.

- To, co dziś w Polsce działa pod nazwą związków zawodowych, to nie są żadne związki. To są polityczne gangi. Czas z tym skończyć! Róbmy wreszcie tę ustawę! -  przekonuje senator PO.

Chodzi o projekt ustawy likwidującej etaty związkowe w zakładach pracy. Teraz ustawa gwarantuje, że jeśli do związku zapisze się określona liczba osób, to pracodawca zobowiązany jest stworzyć tzw. związkowe etaty. Co więcej, prawo chroni takich działaczy przed zwolnieniem.

- Uważam, że etaty związkowe powinny zostać zlikwidowane, działacze powinni je utrzymywać z własnych składek. Związki zawodowe w Polsce są upolitycznione, blokują restrukturyzację, eskalują nienawiść. Retoryka działaczy jest niepokojąca, niedopuszczalna - tłumaczy także senator PO.

Z twardych danych wynika, że dziś do związków zawodowych należy co 20. Polak i co 10. pracownik.