- Wysłałam ten list, ponieważ głęboko sprzeciwiam się temu, co robi ks. Wojciech Lemański. A przede wszystkim moje oburzenie wywołuje sposób, w jaki media starają się działać przeciwko Kościołowi i jak naruszają reguły, którymi Kościół się rządzi się - tak swoje motywy tłumaczy Krystyna Pawłowicz.

Prosi przy tym, by arcybiskup Henryk Hoser przyjął słowa pełnego wsparcia w czasie niespotykanego medialnego ataku na siebie oraz na Kościół Katolicki w Polsce.

- Jest ksiądz abp przykładem niezłomnego głoszenia i obrony podstawowych prawd naszej wiary. Jest ksiądz abp symbolem oporu przed lewacką, bezbożną uzurpacją i chaosem. Życzę ksiądz abp. dużo siły i odporności na działanie złego - pisze także.

Dekretem z 5 lipca abp Hoser usunął ks. Lemańskiego z urzędu proboszcza parafii Narodzenia Pańskiego w Jasienicy. Poszło o brak szacunku i posłuszeństwa biskupowi diecezjalnemu oraz nauczaniu biskupów w Polsce w kwestiach bioetycznych. 

Zgodnie z dekretem 14 lipca miał on zakończyć posługę, a najpóźniej do 18 lipca opuścić parafię. Proboszcz odwołał się od tej decyzji. 

Według Lemańskiego działania arcybiskupa przeciw niemu rozpoczęły się, gdy ten podczas rozmowy zapytał go, czy jest obrzezany i czy należy do narodu żydowskiego. Za takie pytanie i sugestie Lemański domagał się od arcybiskupa przeprosin. 

Imputowanie księdzu arcybiskupowi, że miałby dopytywać ks. Lemańskiego o znak obrzezania i o przynależność do Narodu Żydowskiego jest bezsensowne z powodu braku motywów i celu. Byłoby to absurdalne również w świetle danych osobowych ks. Lemańskiego będących w posiadaniu kurii biskupiej (dokumenty chrztu, bierzmowania, życiorys) - napisała kuria w piątkowym oświadczeniu.