Ewentualne referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy może być nieważne - uważa poseł PO Andrzej Halicki. Polityk wystosował wniosek w tej sprawie do Państwowej Komisji Wyborczej. Andrzej Halicki twierdzi, że naruszona została ustawa o referendum lokalnym, bo PiS zbierał podpisy bez uprzedniej rejestracji komitetu, na zupełnie innych formularzach niż zarejestrowana wspólnota samorządowa:

PiS zbierał te podpisy na egzemplarzach z osobami, które są wpisane zgodnie z ustawą jako inicjatorzy tego referendum czyli Warszawska Wspólnota Samorządowa, a zatem te formularze są inne - powiedział poseł PO.

Według Halickiego może też okazać się, że doszło do naruszenia ustawy o finansowaniu partii politycznych, bo na karcie z podpisami widnieje adres siedziby PiS. Sami członkowie tego ugrupowania muszą dzisiaj wybrać czy wolą naruszyć ustawę o finansowaniu partii politycznych, czy wolą stwierdzić, że nie wykonali polecenia komitetu prośby Piotra Guziała, celowo dystansując się od tej inicjatywy a przy okazji robiąc trochę zamieszania - podkreślił Andrzej Halicki.

PKW sprawdza teraz ważność złożonych podpisów. Warszawska wspólnota samorządowa złożyła ich 232 tysiące. By referendum się odbyło, ważnych podpisów musi być 133 tysięcy.