Biernat nie mówi wprost, że nagranie i ujawnienie słów Donalda Tuska, który o szefie gabinetu ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza, Pawle Majcherze, mówi "pisior", to sprawka Grzegorza Schetyny. Sugeruje jednak, że pytania o tę sprawę powinny być kierowane właśnie w jego kierunku. On bowiem zawiaduje Platformą Obywatelską na Dolnym Śląsku. A stamtąd pochodzili działacze, z którymi na feralnym spotkaniu spotykał się szef rządu.

- Sprawa jest skandaliczna, ktoś to nagrał i sprzedał. Może nie miał na chleb? - zastanawia się Andrzej Biernat. Przyznaje jednak, że na szczytach partii nikt nie będzie szukał winnego - wskazuje, że powinien się tym zająć właśnie Schetyna. - Nikt nie będzie rozdzierał szat z tego powodu. To tylko kwestia wzajemnego zaufania, jakie będziemy mieli do siebie w przyszłości - dodaje.  

Minister Bartłomiej Sienkiewicz stwierdził, że nie ma powodu, by Paweł Majcher stracił stanowisko szefa jego gabinetu. Potwierdzałoby to słowa Biernata, wedle których deklaracja Donalda Tuska, że "na jego nosa" człowiek ten długo stanowiska nie utrzyma, nie sprawdzi się. - To taka odpowiedź, by zakończyć szybciej temat. Bardziej żartobliwa niż taka, która będzie miała potem konsekwencje w jakiejś rozmowie z ministrem - stwierdza Biernat.

Sam Schetyna pytany o dziennikarzy o nagranie stwierdził, że niedobrze się stało, iż o przeszłości Pawła Majchera premier dowiedział się od lokalnych działaczy, a nie od ministra. - Ja stałem obok przewodniczącego Tuska, nagrywało wiele osób, to było półotwarte spotkanie - mówił. Diagnozował, że wpływ na emocje ma sytuacja przedwyborcza w Platformie. Potępił nie tyle samo nagrywanie, ile przekazywanie takich nagrań mediom, jako "niegodne i nieplatformiane". - Nigdy ludzie z dolnośląskiej Platformy nie posługiwali się tego typu metodami i nie będą się posługiwali - mówił. Podsumował również, że decyzją ministra Sienkiewicza jest, z kim chce pracować, a prawem działaczy lokalnych - pytać o poszczególne osoby.

>>> Co powiedział premier na spotkaniu z działaczami PO z Dolnego Śląska? Czytaj więcej >>>