Kandydat SP z Podkarpacia nazywa się Kazimierz Ziobro. Zbieżność jego nazwiska z nazwiskiem szefa Solidarnej Polski - Zbigniewa Ziobry - zauważył Adam Hofman. I skomentował w dość niewybredny sposób, nazywając Kazimierza Ziobro "przebierańcem".

Ludzie nie dadzą się nabrać, bo to inny Ziobro, więc to jest kandydat dość humorystyczny - powiedział poseł PiS.

I szybko doczekał się riposty. - Wzywam Adama do wielkiej kultury przedwyborczej. Mówienie o tym, że ktoś jest podróbą Zbigniewa Ziobry, jest wysokiej klasy brakiem kultury i zachowaniem godnym smarkacza, a nie osoby, która ma funkcjonować w polityce - stwierdziła Beata Kempa z Solidarnej Polski w Radiu Rzeszów.

Adamie, wtedy kiedy ty wchodziłeś na stojąco pod szafę, Kazimierz Ziobro walczył o wolną Polskę i należy się mu szacunek - dodała.

Kazimierz Ziobro przyznał, że nie obraża się na Adama Hofmana.

Wybory uzupełniające do Senatu na Podkarpaciu odbędą się 8 września.