Minister spraw zagranicznych uważa, że uspokojeniu sytuacji w Syrii może pomóc Rosja. Radosław Sikorski podkreślił, że dobrym ruchem była deklaracja Federacji Rosyjskiej o chęci zabezpieczenia broni chemicznej w Syrii.

Minister przypomniał, że strona rosyjska podkreślała że jest przeciwna używaniu broni chemicznej, a wiadomo że arsenał syryjski pochodzi jeszcze z czasów Związku Radzieckiego i dlatego - zdaniem ministra - deklaracja Rosji o zabezpieczeniu broni chemicznej w Syrii, mogłaby mieć wpływ na bieg wydarzeń.

Zaznaczył, że decyzja o tym, że nie będziemy uczestniczyć w interwencji już zapadła. Podkreślił przy tym, że popieramy intencje wspólnoty międzynarodowej na rzecz ograniczenia rozlewu krwi w Syrii i wyeliminowania używania broni chemicznej. Radosław Sikorski dodał, że jeszcze nie czas na ostateczną decyzję co do interwencji zbrojnej, bo musimy mieć przekonanie społeczności międzynarodowej co do jakości dowodów jakie zebrali inspektorzy ONZ.

Radosław Sikorski podkreślił, że rozmawiał z wysoką przedstawiciel ds. Unii Europejskiej Cathrine Ashton, ministrami spraw zagranicznych: Francji, Holandii, Szwecji, Niemiec, Danii, Włoch a także sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym.