Politycy przerzucali się argumentami. Aż w końcu zrobiło się bardzo ostro.

To jak na boisku: drużyna biegnie na bramkę i można albo się rzucić i bronić bramki, albo zostawić ich na spalonym. Jak ja nie idę do referendum i nie głosuję, to zostawiam pędzący na bramkę PiS na spalonym - przekonywał Nałęcz.

Ripostował mu rzecznik PiS Adam Hofman.

Wierzę, że PO nie będzie tchórzyć. Ja prezydent Gronkiewicz-Waltz oceniam fatalnie, jako arogancką i złą prezydent. Pani prezydent chce wprowadzić opłaty za przejazd niektórymi mostami, opłaty za wjazd do centrum, chce de facto zrobić z Warszawy miasto dla bogaczy. Liczymy się przy urnach, to jest w demokracji normalne - mówił rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

Przypomniał, że PSL zapowiedziało, że nie idzie do referendum. Jak zostajesz, jesteś z PSL. Rzecz jest prosta. Niech sobie siedzi w domu - dodał.

Hofman postraszył też premiera Donalda Tuska. Zdaniem rzecznika PiS słowa premiera i prezydenta, którzy zniechęcają do udziału w referendum są wykroczeniem przeciwko uchwale Rady Europy.

Jeżeli Donald Tusk nie zrobi wyborów, to trafi przed Trybunał Stanu. To jest oczywiste. Złamie konstytucję, ustawę o referendum. On tego nie zrobi, bo nie chce trafić przed Trybunał. Ryszard Kalisz ma tu rację. W parlamencie nasze głosy wystarczą, żeby go postawić przed Trybunałem, jeśli on nie zrobi wyborów - zapowiedział Hofman.

Na słowa polityka PiS ostro zareagował prezydencki doradca.

Wyście w PiS się uparli, żeby wmawiać prezydentowi to, czego on nie zrobił. Prezydent nie formułował żadnych apeli, ale jako mieszkaniec Warszawy ma dylemat co zrobić 13 października. Zapytany w wywiadzie na żywo, co zrobi, dał do zrozumienia, że nie pójdzie - mówił Nałęcz.

Dodał, że jego zdaniem prezydent był proroczy  kiedy ocenił, że inicjatywa obywatelska zamieni się w awanturę partyjną, którą przejmie PiS. Przy okazji powiedział, że zawsze marzył o tym, żeby być w PSL.

Jak ja pójdę do tego referendum i oddam głos w obronie Hanny Gronkiewicz-Waltz, to mój głos się przyczyni do jej odwołania. Proszę się zastanowić, dlaczego przeciwnik pani prezydent, człowiek który by ją utopił w filiżance, tak mnie namawia żebym poszedł i żeby oni przegrali. Oni świetnie wiedzą, że mój głos im jest potrzebny do frekwencji. Niech pan nie rżnie głupa tutaj! – mówił Tomasz Nałęcz.

To pan rżnie głupa! Będzie was więcej, to ją obronicie - odpowiedział na to Hofman.

Chce pan ze mnie zrobić mięso armatnie PiS! Nie dam się! – stwierdził Nałęcz.

Rzecznik Ruchu Palikota ocenił, że PiS swoimi wygłupami straszy ludzi.

Z naszych badań wynika, że o 20 procent spadła liczba tych, którzy twardo deklarowali pójście do referendum. Zaraz po tym, jak odpaliliście akcję "W", czyli użyliście symboli powstania do polityki. Jeżeli ktoś będzie odpowiedzialny za niepowodzenie referendum, to będzie to Prawo i Sprawiedliwość, które bezczelny sposób próbuje zawłaszczyć tę inicjatywę - mówił Andrzej Rozenek.

Wojciech Olejniczak z SLD stwierdził, że sam pójdzie do referendum, ale jego partia nie podejmie żadnej decyzji wskazującej działanie jej członkom i sympatykom.

Zostawimy decyzję warszawiakom. Moim zdaniem Platforma Obywatelska popełniła historyczny błąd nie zderzając się z PiS. To poważny błąd - ocenił europoseł.