Według profesora Piotra Glińskiego następcy byłego prezydenta Warszawy nie podjęli wielu projektowanych wówczas inwestycji. Wymienił między innymi budowę Warszawskiego Parku Technologicznego, zabudowę Placu Defilad, budowę Muzeum Sztuki Nowoczesnej, odtworzenie Pałacu Saskiego. Według Piotra Glińskiego przykłady te świadczą o tym, że w przeciwieństwie do obecnej władzy administracja Lecha Kaczyńskiego myślała o Warszawie w sposób racjonalny.

Piotr Gliński mówił, że brak pieniędzy w kasie miasta jest związany z biurokracją oraz ekstensywnie prowadzonymi inwestycjami. Dodał, że nakłady na komunikację miejską wzrosły o 111 procent i to byłoby uzasadnione gdyby o tyle powiększyła się liczba przejazdów. Piotr Gliński mówił także, że Most Marii Skłodowskiej-Curie miał kosztować ponad 900 milionów złotych, a kosztował o 300 milionów więcej.
Jarosław Kaczyński powiedział, że w czasie rządów jego brata, w Warszawie nie brakowało pieniędzy. 

Teraz, jego zdaniem, mimo dużo większego budżetu, mamy do czynienia z ciągłymi oszczędnościami i zaniechaniami inwestycji. To według prezesa PiS efekt skrajnie nieudolnej władzy, co do której trzeba także postawić przynajmniej pytanie czy wszyscy tam są uczciwi. Jarosław Kaczyński Dodał, że jeżeli Warszawa byłaby rządzona sprawnie i uczciwie, to pieniędzy w tym najbogatszym miejscu w kraju nie powinno brakować.

Referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz odbędzie się w najbliższą niedzielę.