Szefem mazowieckiej PO został ponownie Andrzej Halicki. Poparło go 446 delegatów, spośród 537 którzy wzięli udział w głosowaniu. Polityk nie miał żadnego kontrkandydata. Po ogłoszeniu wyników Andrzej Halicki powiedział, że jego region choć jest dość zróżnicowany, to praca przebiega w dobrej atmosferze.

Polityk zaznaczył, że nie spodziewał się większych perturbacji. Byłem przekonany, że mazowiecka Platforma jest taką zgraną drużyną, że złe emocje jej nie rozsadzą - mówił Andrzej Halicki.

Pomorskim strukturom partii szefuje ponownie Sławomir Nowak. Za ministrem transportu oddano 343 z 361 głosów. Sławomir Nowak dziękował działaczom PO za wieloletnie zaufanie. Traktuję to jako zobowiązanie do jeszcze cięższej pracy - powiedział.

Poznańska PO wybrała ponownie Rafała Grupińskiego. Głosowało na niego dwa razy więcej delegatów niż na konkurenta Waldego Dzikowskiego. Rafał Grupiński otrzymał 323 głosy, a Waldy Dzikowski 137. Pokonany kandydat podziękował swoim zwolennikom i zapowiedział współpracę ze zwycięskim Rafałem Grupińskim.

Na Podlasiu zwyciężył poseł Robert Tyszkiewicz. W głosowaniu wzięło udział 313-cie osób. Głosów "za" było 286. Robert Tyszkiewicz był jedynym kandydatem. Dotychczasowy szef podlaskich struktur PO - Damian Raczkowski w piątek zrezygnował ze startu. Robert Tyszkiewicz będzie przewodniczył nie tylko podlaskiej PO, ale też białostockiej, gdzie wygrał wybory trzy tygodnie temu. Tyszkiewicz podziękował za zaufanie. Mówił m.in..: chcę przede wszystkim ożywić wszystkie ciała statutowe, kolegialność zarządzania; ma być otwarta debata, dobra organizacja i wewnętrzna solidarność.

Największym zaskoczeniem był wczorajszy zjazd regionalnej PO na Dolnym Śląsku. Tam Jacek Protasiewicz pokonał wiceszefa PO Grzegorza Schetynę.