- Jest taki pomysł, mamy rzeczywiście paru znakomitych śpiewaków i grajków - przyznaje w rozmowie z Superstacją Jacek Kurski. Ujawnia przy tym, że mistrzem jest Tadeusz Cymański.

- Ma ze dwie i pół oktawy i potrafi śpiewać od niskiego do bardzo wysokiego głosu - zapewnia poseł Solidarnej Polski.

Ale - jak przekonuje - talentem może się pochwalić także poseł Mieczysław Golba - gra na perkusji, a także on sam - gra na gitarze i śpiewa.  - Beata Kempa jest znakomita wokalnie. Andrzej Dera również nie jest zły - dodaje Jacek Kurski.

Data premiery płyty nie jest jeszcze znana. Nie ujawniono także, co się dokładnie na niej znajdzie. Wiadomo tylko, że miałby to być mało znane utwory.

- Osobiście nie cierpię jak nieprofesjonaliści śpiewają jakieś znane rzeczy, które znają wszyscy, bo od razu słychać, że jest gorzej - mówi Kurski. I dodaje, że on sam najlepiej się czuje w repertuarze Okudżawy czy np. Kaczmarskiego.

Sposób na zarobek

Na reakcję polityków innych ugrupowań nie trzeba było długo czekać.

- Wszystkie sondaże wskazują, że do parlamentu nie wejdą, to będą chodzili po wiejskich weselach i jakoś zarobią. Będą mogli żyć - komentuje Stanisław Żelichowski, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Z kolei Bartosz Kownacki, poseł PiS, kiedyś z Solidarnej Polski zapewnia, że chętnie posłucha polityków Solidarnej Polski, a także kupi ich płytę.

- Może to jest pomysł na dalsze funkcjonowanie w życiu publicznym, bo to jednak przyzwyczajenie do obecności kamer, do fleszy, występowania w radiu, telewizji. No, a druga rzecz: sposób na zarobek - dodaje.