Prezydent w wywiadzie dla radiowej Jedynki, ocenia że konflikty i różnice są czymś naturalnym w demokracji, jednak potrzeba też działań, idących w kierunku budowania wspólnoty ponad podziałami. 

Prezydent zaprasza na marsz "Razem dla Niepodległej". Bronisław Komorowski zachęca w radiowej Jedynce wszystkich Polaków do wspólnego pochodu ulicami Warszawy.
Będę się cieszył z każdej osoby, która mając nieco inne poglądy niż ja, albo nawet bardzo inne poglądy niż ja, chce w tym momencie zaznaczyć przynależność do wspólnoty narodowej, obejmującej i narodowców, i socjalistów, i liberałów, i etatystów - wszystkich, którzy w Polsce funkcjonują. Chciałbym, żeby to też obejmowało ludzi o bardzo różnych tradycjach rodzinnych. Bo jedni byli od Romana Dmowskiego, inni byli od marszałka Piłsudskiego, tak jak moja rodzina  - powiedział prezydent.

Komentując inny dzisiejszy marsz - Marsz Niepodległości, organizowany przez środowiska narodowe, prezydent zaznacza, że wielość manifestacji nie jest nieszczęściem, jeśli nie dochodzi do awantur na ulicach, do konfrontacji z użyciem haseł patriotycznych, narodowych, jako haseł, które mają zaszkodzić konkurentowi. Jednocześnie prezydent krytykuje tych, którzy uważają, że Polska nie jest w pełni niepodległa.

Nie da się tak na prawdę świętować niepodległości, ani jej umacniać, jeśli do końca samemu się nie uznało, ż Polska jest niepodległa, jeśli się śpiewa nie - 'ojczyznę wolną pobłogosław Panie', tylko - 'racz nam zwrócić Panie', jak w czasach zaborów  - powiedział Bronisław Komorowski.

Prezydencki marsz "Razem dla Niepodległej" odbędzie się po raz drugi. Rozpocznie się bezpośrednio po zakończeniu uroczystości przy Grobie Nieznanego Żołnierza około 13.15. Jego uczestnicy będą się zatrzymywać kolejno przy pomnikach: Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Wincentego Witosa, Stefana Roweckiego "Grota", Ignacego Jana Paderewskiego i Romana Dmowskiego.