Michał Boni pytany przez "Gazetę Wyborczą" o pozycję samego Donalda Tuska odpowiedział, że premier jest bardzo dobrym liderem z wyczuciem na różne sprawy

- Tusk ma niesłychaną intuicję skupiania się na rzeczach ważnych - stwierdził Boni. I dodał, że nie zmieniła się również słynna premierowska umiejętność wyczuwania społecznych emocji. - Problem w tym, że w uprawianiu polityki jest taka część niewidoczna... - dodał. I jak przyznał, owa niewidoczna część w tym wypadku dotyczy zaplecza politycznego i tego, co dzieje się w Platformie Obywatelskiej. "Szwy rządzenia", które jak mówi, wyszły na wierzch i teraz szef rządu pracuje nad tym, by zostały one zszyte.

Pytany o najtrudniejsze momenty w czasie sześciu lat rządów Tuska, wskazał aferę hazardową i katastrofę smoleńską. - Afera hazardowa Tuska jakoś ukształtowała. To była pułapka zastawiona przez CBA, cichy zamach stanu, próba złapania premiera na tym, czy komuś coś powie, czy nie, czy ostrzeże kolegów o akcji CBA - wspominał Boni. Zapewnił, że szef rządu jest ostatnią osobą, która w trudniej sytuacji powie: poddaję się. 

>>> REKONSTRUKCJA RZĄDU NA ŻYWO. Relacja w dziennik.pl >>>