Po ogłoszeniu przez premiera zmian w rządzie, prezes PiS zwołał konferencję prasową w siedzibie swojej partii.

Powiedział, że mówi się obecnie tylko o rekonstrukcji, która nie ma większego znaczenia, a znika zupełnie bardzo istotny temat wielkiej korupcji. Prezes PiS przytoczył opinię rzecznika CBA, że chodzi o największą aferę korupcyjną po 89. roku i podkreślił, że według prasowych informacji dotyczy ona prawie wszystkich ministerstw, a więc także bezpieczeństwa państwa.

Według prezesa PiS posiedzenie Sejmu poświęcone tej sprawie powinno być jawne, chyba, że są elementy, których nie można ujawnić.

Prezes PiS powiedział, że informacja powinna zostać przedstawiona na najbliższym, a najlepiej na trwającym obecnie posiedzeniu Sejmu. Tak się jednak nie stanie bo Klub PiS nie złożył wniosku w odpowiednim czasie.

W noszącym dzisiejszą datę piśmie, szef Klubu PiS Mariusz Błaszczak zwrócił się w związku z tym o podjęcie inicjatywy rozszerzenia bieżącego posiedzenia Sejmu do marszałek Sejmu Ewy Kopacz.

Punkt ma dotyczyć informacji w sprawie działań organów ścigania dotyczących zamówień na zakup sprzętu i usług teleinformatycznych przez Centrum Projektów Informatycznych byłego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Komendę Główną Policji, Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Główny Urząd Statystyczny.

We wniosku Mariusz Błaszczak pisze też, że postępowanie CBA doprowadziło do tej pory do zatrzymania 18 urzędników i przedstawicieli firm teleinformatycznych. Przypomina, że funkcjonariusze przeszukali 48 siedzib firm i mieszkań prywatnych oraz, że według informacji CBA sprawa dotyczy 127 zamówień o wartości około półtora miliarda złotych.

Według PiS Sejm i opinia publiczna potrzebują pilnej i wyczerpującej informacji w przedmiocie afery, w którą mogą być zamieszani najważniejsi urzędnicy w kraju.