Nowy minister finansów ma być rodzajem "narzędziowca", a za politykę odpowiada premier. Być może Rostowski się za bardzo zapędził w politykę - powiedział w Radiu ZET Janusz Lewandowski, komisarz ds. budżetu Komisji Europejskiej. - Rostowski to była mocna postać, właściwie budził lekkie lęki, jak z góry strofował innych ministrów finansów - stwierdził.

Lewandowski przypomniał, że Polska dostała od Komisji Europejskiej rok na naprawę finansów publicznych. Ocenił, że zadaniem nowego ministra finansów będzie uzdrawianie finansów publicznych w taki sposób, "aby nie uszkodzić elementów wzrostu, które są w Polsce". - Ja tak czytam ten szkielet odnowionego rządu, taki euro-szkielet na skok cywilizacyjny wsparty unijnymi finansami - powiedział Janusz Lewandowski.

Zapytany, czy dostał propozycję objęcia stanowiska ministra finansów, przyznał, że rozmawiał z premierem. - Rzecz się działa pod hasłem odnowienie i odmłodzenie. Ja bym się w takiej roli nie obsadzał, jestem jako minister już nieco przechodzony. Kiedyś nacierałem bez asekuracji politycznej  przez pole minowe zwane prywatyzacją. Ślady we mnie zostały - zażartował Lewandowski.

Podkreślił, że nie zakończył swojej misji w Komisji Europejskiej. - Tam powstaje 70 procent norm gospodarczych. Pojawią się kwestie klimatyczne, łupkowe, energetyka. To będzie trwało aż do wygaszenia tej misji - wyjaśnił dzisiejszy "Gość Radia ZET".