PSL ostro o PiS. To najbardziej nieprzyjazna rolnictwu partia - powiedział podczas konferencji prasowej w Sejmie Marek Sawicki. Sprawa ma związek z piątkowym głosowaniem, podczas którego PiS był przeciwny przedłużaniu na kolejny rok dotychczasowych zasad opłacania składek zdrowotnych przez rolników. Zdaniem Sawickiego, PiS tylko mówi, że chce występować w obronie rolników, a w głosowaniu po raz kolejny obnaża swoje prawdziwe oblicze.

Wtedy, kiedy jadą na wieś, opowiadają, że są po stronie rolników, ale kiedy podejmujemy istotne decyzje w parlamencie, to widać wyraźnie, że to środowisko polityczne jest najbardziej nieprzychylne wobec rolnictwa i obszarów wiejskich - powiedział Marek Sawicki.

Były minister rolnictwa pytany, kiedy możliwe stanie się wprowadzenie docelowych przepisów związanych z płaceniem składek zdrowotnych przez rolników, powiedział, że nie można tego oczekiwać od gospodarstw o powierzchni poniżej 6 hektarów, gdzie nie wystarcza środków na bieżące utrzymanie rodziny. Trzeba analizować system, być może w przyszłości zastanowić się, czy systemy ubezpieczeniowe, zdrowotne i emerytalne, nie będą dochodowe. Ale na dzień dzisiejszy, przy tym poziomie dochodów warunków do tej dyskusji brak - zaznaczył Marek Sawicki.

Składkę zdrowotna rolnicy opłacają dopiero od dwóch lat. Wcześniej, niezależnie od dochodu rolnika robił to za niego budżet państwa. W 2010 roku Trybunał Konstytucyjny zakwestionował to rozwiązanie. Uchwalona w 2012 roku ustawa regulująca sposób opłacania składek zdrowotnych przez rolników miała początkowo obowiązywać tylko przez rok, do czasu wprowadzenia w rolnictwie podatku dochodowego.

Ustawa różnicuje sposób opłacania składki w zależności od wielkości gospodarstwa rolnego. Za rolników posiadających do 6 hektarów przeliczeniowych składkę nadal opłaca państwo. Obciąża to budżet kwotą prawie 1 mld 760 mln złotych. Rolnicy mający gospodarstwa większe, płacą 1 złoty za każdy hektar. Z tego tytułu do kasy państwowej wpływa 110 mln złotych.