Tygodnik opisuje skandaliczne zachowanie Biernata w czasie jednej z imprez na terenie basenowego kompleksu w Konstantynowie Łódzkim. Obecny minister był gospodarzem hucznego wydarzenia, które przy suto zastawionych stołach zgromadziło kilkadziesiąt osób. 

W pewnym momencie mocno niedysponowany już Biernat wstał od stołu i wyszedł w kierunku stojącego na zewnątrz auta. Zgromadzeni na imprezie znajomi próbowali odwieść dzisiejszego ministra od wsiadania za kółko. Ale nie udało im się to. Nawet darmowa podwózka do domu przez strażników nie przekonała Biernata do zmiany decyzji. 

Biernat wsiada do auta, rusza i uderza z impetem w w paletę z kostką brukową przygotowaną do wyremontowania parkingu.

Po czym dzwoni na policję i informuje nieskładnie funkcjonariuszy, że doszło do kolizji i prosi ich o przybycie na miejsce. Kiedy policjanci przyjeżdżają na miejsce, od razu się orientują, że kierowca jest niedysponowany. Biernat kończy wieczór na komendzie.