Skoro nie ma trotylu, to znaczy że źle badano i albo byli ruscy agenci w laboratorium, albo wynaleziono nowy rodzaj trotylu – tak w programie „Woronicza 17” w TVP Info Robert Kwiatkowski (TR) komentował zarzuty Mariusza Błaszczaka (PiS) wobec raportu wydanego przez Naczelną Prokuraturę Wojskową.

– Ten wynik nie ma żadnego znaczenia, ponieważ jest grupa ludzi, którzy będą święcie przekonani, że był zamach – mówił Robert Kwiatkowski w odpowiedzi na słowa szefa klubu PiS, Mariusza Błaszczaka. – Następne zdanie, które powinien wygłosić pan przewodniczący Błaszczak powinno być cytatem z prezesa Kaczyńskiego: I nikt nam nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne – dodał Kwiatkowski.

Sprawa dotyczy opinii wydanej przez Naczelną Prokuraturę Wojskową, dotyczącej braku śladów pozostałości materiałów wybuchowych na poddanych analizie próbkach pobranych podczas sekcji zwłok, z miejsca katastrofy i elementów szczątków Tu-154 w Smoleńsku. Opinia nie jest ostateczna, a trwające dodatkowe analizy mają być opublikowane w marcu.

– Analiza jest niejasna i niepełna. Ja mam wrażenie, że tu chodzi o jakąś grę. Dwa i pół miesiąca, a wiec kiedy będzie ten ostateczny wynik? W przeddzień czwartej rocznicy tragedii smoleńskiej – mówił Mariusz Błaszczak.

– Dlaczego ten komunikat teraz się pojawił? Co ten komunikat daje? – pytał poseł. Błaszczak uważa, że opublikowana opinia jest niedokładna, a prokuratorzy „dopiero dwa i pół roku po tragedii pojechali pobrać próbki”. Podkreślał też, że nieprzeprowadzenie sekcji zwłok na terenie Polski to „złamanie prawa”.

– Ponieważ powtarzane są kłamstwa po wielokroć i dotyczy to także tego, co dzisiaj tutaj w studio powiedział przewodniczący Błaszczak, przypominam – czarna skrzynka – rejestrator lotu, znajdował się od początku w rękach Polski, w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych. Jeżeli mówimy o chemikach, w pierwszej grupie wraz z prokuratorami polskimi, na miejscu byli chemicy, którzy badali szczątki, badali wrak – tak poseł PO, Andrzej Halicki, skomentował słowa Mariusza Błaszczaka, który dementując informację o tym, że oryginały czarnych skrzynek znajdują się w Polsce, pytał obecnych w studio „czy wrak samolotu też jest w Polsce”.

– Nad taką tragedią nikt nie powinien rozgrywać celu politycznego – skomentował Eugeniusz Grzeszczak z PSL. – Dolewanie jadu, nienawiści wokół tej wielkiej tragedii powinno mieć swój kres – mówił.