Nie znam cennika takich usług i nie wiem czy to prawda. Gazety piszą różne rzeczy. Moje zdanie jest jasne, takie sprawy są dyskretne i nie mówi się o tym publicznie. Jeżeli chce się walczyć z terroryzmem, trzeba stać po stronie ofiar, a nie terrorystów - stwierdził na antenie Radia ZET Stefan Niesiołowski, zapytany o rewelacje "Washington Post", który ujawnił, że CIA zapłaciła 15 milionów dolarów za korzystanie z więzienia w Kiejkutach.

Mówimy o Polsce. Jeżeli na terenie Polski torturowano ludzi, to trzeba ustalić winnych i ich ukarać. Nie potrafię odpowiedzieć, kto był winny. Nie sądzę, żeby Leszek Miller kogoś torturował- mówił w rozmowie z Moniką Olejnik Stefan Niesiołowski. Co innego, że są więzienia, gdzie się kogoś przetrzymuje, a co innego, gdy się torturuje ludzi. Torturować nie wolno, winni powinni być ukarani, jeśli to miało miejsce - dodał.

Polska w tej sprawie zaangażowała się po słusznej stronie. Nie po stronie bin-Ladena i tego pana, co miał zwyczaj obcinać głowy - dodał na antenie Radia ZET polityk, przypominając atak z 11 września i to, co działo się później. 

Ja jestem po stronie tych, którzy skakali z 30 piętra, żeby się żywcem nie usmażyć, po stronie tej, co krzyczała "pamiętaj o dzieciakach" do męża, bo wiedziała, że zginie. Te więzienia, jeżeli były, to były dlatego, żeby więcej takich scen nie było - stwierdził. Pouczył też tych polityków, którzy chcą wyjaśnić sprawę tajnych więzień, że mogą zaszkodzić Polakom. Ci, co bezmyślnie o tym paplą dookoła i szkodzą tej sprawie. Żeby się nie obudzili, jak staną na 30 piętrze i będą musieli skakać w dół - grzmiał.