Szef rosyjskiego MSZ wezwał wczoraj kraje Unii Europejskiej do potępienia działań "ukraińskich faszystów". Siergiej Ławrow poruszył tę kwestię w rozmowie telefonicznej z prezydentem Szwajcarii Didierem Burkhalterem. Szwajcaria objęła właśnie przewodnictwo w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

Wcześniej pełnomocnik rosyjskiego MSZ do spraw praw człowieka Konstantin Dołgow nazwał uczestników "euromajdanu" ekstremistami. Dodał, że Unia Europejska powinna poważniej traktować zagrożenia, jakie niesie ukraiński nacjonalizm.

Do Kijowa ma dzisiaj przyjechać, dwa dni wcześniej niż planowała, szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton. Wczoraj przestrzegła ona władze Ukrainy przed wprowadzeniem stanu wyjątkowego. Szefowa unijnej dyplomacji napisała w oświadczeniu, że wprowadzenie stanu wojennego doprowadzi do zaognienia sytuacji i rozkręci spiralę przemocy.

Dziś podczas nadzwyczajnej sesji ukraińskiego parlamentu deputowani mają zająć się zmianami w rządzie, amnestią oraz antydemokratycznymi ustawami. Ma to doprowadzić do złagodzenia kryzysu politycznego. Ostateczne ustalenia, co do tego, co będzie przedmiotem debaty w parlamencie zapadły w czasie nocnych rozmów prezydenta z opozycją.