Do incydentu doszło wczoraj w Sieradzu. Leszek Miller został oblany białą substancją. Nieznany sprawca zaatakował byłego premiera po koncercie muzyki poważnej. 

Policjanci podejrzewają, kto mógł być sprawcą zdarzenia - powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej rzecznik łódzkiej policji, Radosław Gwis. Na razie podejrzany nie został zatrzymany i jest to tylko wstępne wytypowanie - podkreślił Gwis.

Może się okazać, że to nie ten mężczyzna uderzył Millera. Rzecznik łódzkiej policji powiedział też, że jest to znana funkcjonariuszom osoba, która ma na koncie kilka "nietypowych wybryków".

Do incydentu doszło wczoraj o 19:25. Mężczyzna zaszedł Millera od tyłu i uderzył go w głowę torbą foliową wypełnioną cuchnącym białym płynem. Ubranie byłego premiera zostało zniszczone. Jemu samemu nic poważnego się nie stało. 

O wydarzeniu policję poinformował rzecznik SLD Dariusz Joński.