Polska Razem broni ministra Biernackiego. Zdaniem Piotra Dardzińskiego, wiceprezesa partii Jarosława Gowina, polityczną odpowiedzialność za zbyt późną publikację ustawy o niebezpiecznych przestępcach powinien ponieść premier Donald Tusk a nie minister sprawiedliwości.

Zdaniem Dardzińskiego, gdyby ustawa została opublikowana 3 tygodnie wcześniej, sądy i prokuratury miałyby czas na to, żeby w sprawie Mariusza Trynkiewicza spokojnie pracować. Zawinił premier, oskarża się ministra, który próbował chronić to, co dla ludzi w państwie demokratycznym jest najważniejsze: bezpieczeństwo obywateli i porządek prawny - powiedział.

Przemysław Wipler poinformował w Sejmie, że wraz z posłem Johnem Godsonem składają w tej sprawie interpelację do premiera Donalda Tuska. Wipler powiedział, że chce, by premier odpowiedział na pytanie jak to się stało, że publikacja ustawy o groźnych przestępcach zajęła mu 6 razy więcej czasu niż publikacja przepisów dotyczących OFE. Poseł chce też wskazania winnych tego zaniedbania.

John Godson powiedział, że politycy, którzy winą za wyjście Trynkiewicza na wolność obarczają ministra Biernackiego, robią to tylko dlatego, że jest konserwatystą. To jest nie na miejscu - powiedział polityk. W ocenie Godsona Marek Biernacki jest jednym z najbardziej pracowitych, profesjonalnych i budzących zaufanie ministrów.

Ustawa o izolacji groźnych przestępców, którą prezydent podpisał 13 grudnia ubiegłego roku została opublikowana dopiero 7 stycznia. Weszła w życie 14 dni od dnia publikacji, czyli 22 stycznia. 11 lutego Mariusz Trynkiewicz, pedofil i zabójca czterech chłopców, któremu w roku 1989 karę śmierci zamieniono na 25 lat więzienia, wyszedł na wolność. 3 marca odbędzie się w jego sprawie kolejne posiedzenie sądu, który zdecyduje, czy umieścić Trynkiewicza w zamkniętym zakładzie leczniczym.