Jestem przekonany, że każdy obywatel ma prawo oceniać swojego ministra. Co więcej, każdy obywatel ma prawo, nawet w sposób emocjonalny, krytykować decyzje, które naruszają zasady państwa prawa. Ja doświadczyłem więzień. Doświadczyłem wszystkich rzeczy związanych z manipulacją, powstawaniem dokumentów zawierających fałszywe oskarżenia - mówi w rozmowie z "Wprost" Władysław Frasyniuk. Dawny opozycjonista dodaje też, że boi się takiego szefa resortu, który uchwala prawo zagrażające wolności obywateli.

Zdradza też, że dostaje maile od byłych opozycjonistów. Wspierają go w starciu z Biernackim i także są zdania, że ustawa o bestiach przypomina "czasy minionego okresu". Frasyniuk broni się też przed oskarżeniami, że mówił o prowokacji nie mając dowodów. Minister Biernacki na specjalnej konferencji prasowej powiedział: „w celi Mariusza T. znaleźliśmy twardą pornografię dziecięcą i szczątki ludzkich kości”. Nie ja to powiedziałem, nie naczelnik więzienia w Rzeszowie, nie rzecznik prasowy tego więzienia. To powiedział minister - stwierdził.

Sądzi też, że taki szef resortu kompromituje nie tylko rząd, ale i Polskę