Donald Tusk stanie do debaty z Jarosławem Kaczyńskim, jeśli będzie to rozmowa jeden na jeden. Takie informacje w rozmowie z radiową Trójką przekazała Małgorzata Kidawa-Błońska, rzeczniczka rządu.Prezes PiS chce, aby poza nim i premierem, w rozmowie wzięli udział także eksperci. Rzeczniczka rządu odrzuca jednak taką opcję. Twierdzi, że debata polega na tym, że dwóch polityków ze sobą rozmawia, wymienia poglądy. Dlatego Donald Tusk zdecyduje się jedynie na rozmowę jeden na jeden.

Małgorzata Kidawa-Błońska dodała, że prezes Kaczyński, tak jak w poprzednich latach, stara się, aby do debaty nie doszło. W jej opinii szuka kolejnych argumentów, aby rozmowa się nie odbyła . Rzeczniczka rządu powiedziała również, że kiedy rozpocznie się kampania wyborcza, to Donald Tusk będzie gotowy stanąć do debaty z liderami innych partii.

W sobotę Donald Tusk wezwał Jarosława Kaczyńskiego do debaty twarzą w twarz by - jak się wyraził - na serio porozmawiać o wyzwaniach dotyczących każdego bez wyjątku tematu. Prezes PiS odpowiedział na wezwanie premiera kolejnego dnia. Powiedział, że debata z Tuskiem może się odbyć 3 marca w Warszawie, w siedzibie Towarzystwa Lekarskiego przy ulicy Raszyńskiej. Dyskusja miałaby dotyczyć służby zdrowia i wziąć w niej mięliby także eksperci.