Chodziło o ujawnione przez media nagrania kulis zjazdu dolnośląskiej Platformy.

Decyzja sądu nie jest prawomocna - zainteresowani mogą się od niej odwołać, a ewentualne odwołanie rozpatrzy sąd partyjny, który zbierze się wówczas w innym składzie.

Jak przekonuje jednak posłanka Halina Rozpondek, która jest członkiem partyjnego sądu Platformy, obaj politycy zachowali się nieetycznie, ale - jak podkreśla - partyjny sąd nie dopatrzył się przekupstwa politycznego. Przypomniała, że posłowie są funkcjonariuszami publicznymi, a co za tym idzie powinni zachowywać ostrożność i postępować etycznie i stąd kara nagany.