- Nie ma takich sankcji, które moglibyśmy narzucić, żeby wymusić zmianę jego decyzji - przyznaje bez ogródek Paweł Zalewski. Paweł Kowal zaś twierdzi, że choć Unia Europejska popełniła wiele błędów w kontaktach z Ukrainą, nie ma wśród nich przewinienia na tyle poważnego, by przesądziło ono o zajęciu Krymu przez Rosję. - Wydaje się, że to była akcja od dawna przygotowywana przez Putina jako część dłuższego planu, w którym jest miejsce na dalsze terytoria ukraińskie, które będą teraz destabilizowane. W tym planie jest także miejsce na Naddniestrze - wyliczał.

- Putin realizuje plan stworzenia trzeciego Imperium Rosyjskiego, które nie będzie powtórką z czasów Romanowów ani powtórką z ZSRR. Putin ma swoją wizję kolejnego imperium rosyjskiego - stwierdził Kowal. Dodał, że Unia Europejska w tej sytuacji powinna mocno wesprzeć rząd Arsenija Jaceniuka, bo jego upadek byłby silnym czynnikiem destabilizującym.

Dominika Ćosić pytała również europosłów o precedens Kosowa, którego niepodległość została uznana przez przeważającą część Europy w 2008 roku. Przypomniała, że wówczas jednym z nielicznych polskich polityków, który ostrzegał, że precedens ten być w przyszłości wykorzystany przez Władimira Putina, był Lech Kaczyński. -  Dzisiaj Unia Europejska zastanowiłaby się nad tym 10 razy, ale pamiętajmy, że Albańczycy z Kosowa walczyli o oddzielenie się od Serbii od lat 80-tych - podnosił Paweł Zalewski. I przekonywał, że to, co Władimir Putin zrobił z Krymem, a wcześniej z Abchazją i Osetią Południową w Gruzji, nie ma nic wspólnego z Kosowem. Rosyjski prezydent - jego zdaniem - potrzebował precedensu Kosowa, by zacząć wcielać swoją wizję. 

- Putinowi chodzi o całą Ukrainę. Jego myślenie zakłada przejęcie kontroli nad całą Ukrainą. Ma to być instrument do uzyskania przewagi strategicznej nad całą Unią Europejską - przekonywał Zalewski. 

Jakie plany wobec Europy ma Władimir Putin, jak to wpływa na bezpieczeństwo Polski, i co w tej sytuacji zrobi Unia Europejska? ZOBACZ ROZMOWĘ DOMINIKI ĆOSIĆ