Nieznany sprawca wszedł na pierwsze piętro katowickiej kamienicy, w której mieści się biuro senatora i namalował czerwonym sprejem faszystowskie znaki na jego drzwiach i tablicy - poinformowała tvn24.pl Adrianna Mazur z katowickiej policji. - Biuro znajduje się w ogólnodostępnej kamienicy. Tam mógł wejść tak naprawdę każdy. Nie mamy świadków tego wybryku i nie wytypowaliśmy jeszcze sprawcy. Badamy tą sprawę - powiedziała Mazur.

Wstępnie straty oszacowano na 400 złotych. Sprawcy grozi nawet 2 lata więzienia.