Poprawki zgłosiły kluby Solidarnej Polski i Twojego Ruchu. Sprowadzają się one do wcześniejszego niż zaproponował rząd wprowadzenia docelowej kwoty świadczenia w wysokości 1300 złotych.

Nie mogliśmy ich zaakceptować ze względu na budżet - powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej Magdalena Kochan z PO, sprawozdawca ustawy. Zapewniła, że rząd naprawdę dokładnie przepatrzył to, co może dać jeszcze w tym roku i to co może obiecać na rok 2015 i 2016.

Magdalena Kochan wyjaśniła też, że waloryzacja tych świadczeń, czego domagają się protestujący, a co znalazło się we wnioskach mniejszości zgłoszonych przez PiS i SLD podczas pierwszego czytania, nie wchodzi w grę, bo burzy system oparty na weryfikacji a nie waloryzacji świadczeń rodzinnych.

Wyjaśniła, że część tych wniosków wiąże świadczenia pielęgnacyjne ze średnią krajową i pozostawia kwestie waloryzacji tak jak się waloryzuje emerytury i renty. Inny zestaw wniosków wiąże to świadczenie z najniższą płaca krajową, i podobnie jak poprzednie miałoby być waloryzowane i podnoszone tak jak się podnosi najniższą płacę. - Jedno i drugie wyjmuje to jedyne świadczenie z systemu świadczeń rodzinnych jakie mamy - powiedziała posłanka PO.

Uchwalenie nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych zaplanowano na piątek. Wszystko wskazuje na to, że zostanie ona przyjęta bez poprawek. Oznacza to, że od 1 maja do końca roku rodzice rezygnujący z pracy w celu opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem dostaną 1000 złotych, w roku przyszłym 1200 złotych. Od 2016 roku będzie to kwota 1300 złotych netto.

Obecnie świadczenie to wynosi 620 złotych miesięcznie. Rodzice dostają też dodatkowe 200 złotych ze specjalnego rządowego programu, który wygaśnie z końcem 2014 roku.