Jak donosi czwartkowa "Gazeta Wyborcza" z ust anonimowej osoby pada najpierw "generałowie". Po chwili członkowie załogi mówią "witam" i "dzień dobry". Następnie, jak podaje gazeta, męski niezidentyfikowany głos mówi dalej: "siadajcie, siadaj".

Instytut sprawy nie komentuje. Natomiast prokuratura w przesłanym tvn24.pl oświadczeniu zauważa, że zwrot "siadajcie" odczytany został w ekspertyzie już dwa lata temu. Nie jest nowością.

Przedstawiciele Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dra Jana Sehna, ten odczyt taśm z tupolewa wykonywał na zlecenie prokuratury wojskowej, sprawy nie komentuje.

Jak zauważa Maciej Lasek, przewodniczący powołanego przy KPRM zespołu ekspertów lotniczych, słowo "siadajcie" w języku lotniczym często oznacza "lądujcie".