Błaszczak na początku spotkania mówił o kolejnych zarzutach, które PiS zgłasza co do sposobu prowadzenia śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. Kamiński przekonywał wówczas, że Rosjanie cieszą się z konfliktu wokół Smoleńska, który od lat trwa w Polsce.

- Oni tę sprawę rozgrywają i jest im na rękę, że politycy w Polsce używają tej sprawy do walenia przeciwnika jak pałką - dowodził.

- Rosja to kraj nieprzyjazny, widać, do czego zdolny jest Putin - przekonywał z kolei poseł PiS. Po raz kolejny podkreślił, że jego partia nie wierzy w wyjaśnianie przyczyn katastrofy.

Emocje zaczęły rosnąć, kiedy politycy poruszyli temat spotu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości.

- PiS w cyniczny sposób używa zdjęć wraku i trumien tych, którzy zginęli w katastrofie, jako materiału wyborczego - zauważył przekonywał kandydat na europosła z listy PO, a wcześniej spin doktor Kaczyńskiego.

Błaszczak w ostrych słowach wyjaśnił, że materiał był po prostu zaproszeniem na obchody rocznicy smoleńskiej.