Hanna Gronkiewicz-Waltz poinformowała już, że przyjęła dymisję Dąbrowskiego. Jego obowiązki mają przejąć inni wiceprezydenci oraz sekretarz stolicy. 

Sam Dąbrowski w rozmowie z Radiem Dla Ciebie tłumaczył: Złożyłem dymisję w związku z dość mocnymi atakami medialnymi na moją osobę. Nie po to zostałem powołany na to stanowisko, by szkodzić, a w pewnym momencie tak zacząłem się czuć.

Już wcześniej prezydent Warszawy zarządziła na Bemowie kontrolę, która ma wyjaśnić zarzuty stawiane przez byłego wiceburmistrza, Pawła Bujskiego. Bujski, który stracił stanowisko na początku kwietnia, oskarżał Dąbrowskiego, że za czasów jego rządów zatrudnił swą narzeczoną w Centrum Promocji Zdrowia i Edukacji Ekologicznej, zapewniając jej w tej sposób pensję w wysokości 5 tys. zł. Mowa była również o rzekomym mobbingu, do którego miało dochodzić w ratuszu Bemowa.

Jarosław Dąbrowski zarzuty odpierał, podobnie obecny burmistrz Bemowa, Albert Stoma. Zapowiedział on pozew przeciwko Bujskiemu, którego oskarżał o naruszenie dóbr osobistych.

- To nie powinno zakończyć się na tej jednej dymisji. Moim zdaniem stanowisko powinni stracić również burmistrz Albert Stoma i dyrektor Bemowskiego Centrum Kultury Aleksander Majcher. Oni stracili zaufanie publiczne - tak Paweł Bujski ocenił w rozmowie z portalem tvnwarszawa.pl decyzję o dymisji Dąbrowskiego.